O tym co zwykle ostatnio

Dzień dobry, ja z małym apdejtem, bo mi dziecko właśnie odsypia wczorajsze skandaliczne niespanie.

A jeśli o dziecku mowa, to skończyło przedwczoraj 7 tygodni, a wczoraj zaczęło się aktywnie do nas uśmiechać. Wizja niedożywienia dawno odeszła w siną dal, aktualnie mamy początki wałeczków na udach i buźkę szczęśliwego Buddy.

Życie składające się z opieki nad dzieckiem już nie wydaje mi się takie straszne jak na początku. (Wiem, nie pisałam, że się wydawało, ale się wydawało. Szczególnie to uczucie, że NIE MOGĘ tego dziecka nikomu oddać, kiedy mi się znudzi. Że nie mogę PRZESTAĆ, porobić czegoś innego.) Bo potem moje dziecko zaczęło spać po kilka godzin dziennie, grzecznie leżeć i patrzeć na karuzelę z idiotyczną muzyczką, siedzieć na leżaczku i patrzeć co robię, i takie tam. Więc już jakoś dajemy radę, i nawet w Zarze już razem byłyśmy, kupić dla mnie nowy sweter. Na szybciaka i bez mierzenia, modląc się o krótką kolejkę do kasy, ale i tak się liczy!

W kwestii powrotu do formy – jestem zdecydowanie na dobrej drodze. Ten, robiąc sobie zdrowe pudełko do pracy, robi i dla mnie, i nie są to wyszukane potrawy (te gotuje na kolacje), tylko najczęściej pełnoziarnisty makaron lub ryż z jakimś mięsem i warzywem, ale dzięki temu jem coś sycącego i niebędącego chlebem bez konieczności gotowania. W niedzielę zaczęłam rownież pomalutku coś ćwiczyć (przed ciąża popatrzyłabym z politowaniem na taki „workout”) i miałam następnego dnia całkiem porządne zakwasy. Do tej pory udało mi się to już 3 razy, co drugi dzień, bo moje dziecko szczęśliwym trafem akurat miało co drugi dzień strajk senny i następnego dnia musiało te strajki odespać.

A na koniec uraczę was kiczowatą szczęśliwą rodzinką, a co.

Reklamy

1 Response so far »

  1. 1

    Aba said,

    A gdzie tam kiczowate! Piękni Wy, piękne zdjęcie. I już 7 tygodni???? Za szybko ten czas biegnie..


Comment RSS · TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: