O pierwszych tygodniach

Życie nie wróciło do normy w najmniejszym stopniu, ale moja córunia aktualnie śpi w objęciach tatusia, więc pokuszę się o krótki apdejt.

1. Osoba w brzuchu postanowiła opuścić brzuch akurat w dniu mojej wizyty u ginekologa, który to ginekolog stanowczo oznajmił, że nic nie wskazuje na rychły poród. Tego samego popołudnia w sposób spektakularny odeszły mi wody. Dokładnie tak, jak sobie życzyłam, nie zostawiając miejsca na wątpliwości że to JUŻ.

2. Następne godziny były doskonale surrealistyczne.

3. Dziś, 16 dni po porodzie, wyglądam (w ubraniu) jakbym nigdy nie była w ciąży. Bez ubrania widać że skóra jest nieco pomarszczona. Ale i tak w najśmielszych i najbardziej zuchwałych marzeniach nie spodziewałam się czegoś takiego. Teraz tylko modlę się żeby nie wyłysieć i będzie git. Ah, i obiecuję już nigdy nie skarżyć się na wygląd mojego ciała. Jestem nieziemsko dumna z fantastycznej roboty jaką wykonało.

4. Sofia jest najsłodszym małym ssaczkiem na świecie. Chyba że wyje w niebogłosy, wtedy jest mi jej tak straszliwie żal, że mogłabym wyć razem z nią.

5. Na jedną rzecz absolutnie nie mogę narzekać, a mianowicie na brak snu. Wiem doskonale, że może się to zmienić w każdym momencie, a u szesnastodniowego noworodka nie można mówić o rutynie, ale faktem jest, że AKTUALNIE owy noworodek przesypia w nocy 7 godzin i budzi się szukając pożywienia, aczkolwiek bez płaczu.

6. Ten spisuje się doskonale w roli tatusia, a Sofia uwielbia jak jej gwizda i śpiewa oraz zasypiać w jego ramionach i jego ciepełku (Ten zawsze był jak grzejnik). Osobiście jestem źródłem pokarmu, pachnę mleczkiem i kiedy ja wezmę ją na ręce zaczyna gorączkowo szukać źródła zapachu.

7. Nie obyło się też bez małego blusa. Przemiana z ciężarnej w matkę jest naprawdę ciężkim szokiem dla psychiki, a kiedy już wydaje ci się, że nic wielkiego się nie stało, i że zwyczajnie żyjesz sobie dalej, tyle że z dzieckiem, twoje hormony postanawiają dobitnie udowodnić ci, że nic podobnego, i w środku w gruncie rzeczy dobrego dnia, w restauracji, w której jesteś z wózeczkiem ze śpiącym jak aniołek noworodkiem, nagle i bez ostrzeżenia zalewasz się łzami.

8. Na razie jest tak fajnie, bo Ten jest do końca września z nami w domu. Trochę boję się co będzie, jak wróci do pracy. Zapewne będę chodziła cały dzień bez śniadania i bez prysznica, płacząc rozgłośnie razem z moją córka.

9. Ale o tym będę myśleć, jak wrzesień się skończy.

Reklamy

Komentarze 3 so far »

  1. 1

    soullm said,

    Wielkie wielkie gratulacje! I jak sie wszystko dobrze układa. Oby tak dalej. Niech Sofia rośnie zdrowa i wesoła. A tak w ogóle… urodziła się 28go? to ma super fajna date urodzenia.

  2. 2

    Mariposanegra said,

    28. Tak jej przepowiedziałam i tak się stało!

  3. 3

    czarshina said,

    gratuluję mamusiowania


Comment RSS · TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: