O weekendzie, przeszłym i przyszłym

Więc jeśli chodzi o to, co mnie boli, to przez ostatnie 4 dni głowa, w dodatku wyłącznie zaraz po obudzeniu (po śniadaniu przestaje) i miejmy ten temat już z głowy.

W czwartek Ten poleciał do Sewilli na wesele jednego kumpla ze studiów, i tym razem gorzej znosiło mi się samotność z oczywistego powodu braku wina. W ogóle jakaś niemrawa byłam, pogoda była piękna, a ja nawet na porządny spacer nie poszłam, głównie leżałam, a i korzystanie z pogody ograniczyłam do LEŻENIA na balkonie. Co ciekawe, osoba w moim brzuchu, zwykle aktywna podczas mojej nieaktywności, na słoneczku leżała spokojnie i nieruchomo.

A dziś nawet udało mi się nieco popracować (też na balkonie!), w związku z czym jestem z siebie niezwykle dumna i nie czuję się winna znowu leżąc. W sumie czas był już najwyższy, bo w środę lecę na 4 dni do Polski, a dedlajn wciąż goni dedlajn. A na długi weekend z okazji Bożego Ciała zarezerwowaliśmy lot na Majorkę i strrrrrasznie się cieszę. Mieliśmy nigdzie nie lecieć, tylko pojechać gdzieś blisko, ale Majorka kosztowała śmieszne pieniądze, nawet nie połowę tego, co zapłacilibyśmy za pociąg gdzieś blisko, więc doprawdy grzechem byłoby nie polecieć. Będzie to też niewątpliwie mój ostatni lot, zanim osoba opuści mój brzuch. A na Majorce jeszcze nigdy nie byłam, a słyszałam, że pięknie jest (pomijając turystyczne molochy, ale zamierzamy wynająć samochód i jak zwykle odkrywać ciekawe plaże)!

A poza tym, to taaaaak, OCZYWIŚCIE, idiotyczne odzieżowe problemy to moje absolutnie jedyne zmartwienie i wcale, ale to wcale nie mam obaw, jak to będzie mieć dziecko i tworzyć rzeczywistość w trójkę. Cha cha cha.

(A zarówno kiecka, jak i dżinsy mnie usatysfakcjonowały, więc jedno i drugie zostaje. Pogoda przez najbliższe dni też będzie sprzyjać kieckom!)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: