O tym że przepraszam za niepisanie

Wiem, potwornie długo nie pisałam, ale po pierwsze dzieje się tyle rzeczy, o których nie mogę pisać, a w głowie nie mam nic oprócz tych właśnie rzeczy, i po drugie jestem zakopana w robocie, bo semestr się kończy, a projekt specjalistycznych kursów letnich rusza z kopyta.

Rok zaczął się z dużym przytupem, i nawet podsumowania poprzedniego nie udało mi się wklepać, bo w domu nieteściowej w Marbelli akurat na czas naszego pobytu nie było wifi. A nie będę przecież robiła podsumowań 23 stycznia, prawda? Jedno zaś nie zmieniło się w ogóle, bardzo chcę żeby styczeń się skończył, luty się skończył i był już conajmniej marzec.

Na początek jednak wystarczy mi styczeń, bo w lutym mam mało zajęć i może troszkę odetchnę. I postaram się jednak czasem coś skrobnąć, obiecuję.

Na zdjęciach oczywiście świąteczno-noworoczna Marbella.

Reklamy

Komentarze 2 so far »

  1. 1

    Jaga73 said,

    hop hop 🙂 już prawie kwiecień, ściskam na niepisanie i na wszelki wypadek

  2. 2

    soullm said,

    ditto.


Comment RSS · TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: