O złośliwości rzeczy martwych i ludzkiej glupocie

Złośliwość rzeczy martwych oraz ludzka głupota nie mają granic, co przedwczoraj pokazał mi dobitnie uwielbiany przeze mnie i ogólnie bezproblemowy mak. A było to tak: kto ma maka ten wie, że przy pierwszym użyciu zakładany jest profil oraz należy ustalić hasło do odblokowania urządzenia, i to hasło automatycznie jest zapisywane w tak zwanym pęku kluczy, służącym do otwierania, tudzież dokonywania zmian w ustawieniach wszystkich programów. Jako że ja mojego maka nigdy nie wyłączam, hasła podawać nie muszę i po jakimś czasie nie mogłam go sobie przypomnieć. Możliwe, że zdarzyło mi się to więcej niż raz, za każdym razem, kiedy komputer wyłączał mi się z braku prądu, ale za każdym razem udawało mi się to hasło zmienić przez tak zwane Apple-id. I wszystko było fajnie do przedwczoraj właśnie, kiedy to przyszła nowa drukarka i ambitnie postanowiłam ją zainstalować i skonfigurować z makiem przez wifi. Czytać ogólnie potrafię, po niemiecku rozumiem jak po polsku, więc zadanie trudnością nie przerażało. Podłączyłem kable, wetknęłam tusze, zainstalowałam sterowniki i w końcu doszłam do konfigurowania przez wifi, a pęk kluczy w maku uprzejmie poprosił mnie o hasło dostępu do wyżej wymienionego. Wstukalam aktualne, różniące się oczywiście od pierwotnego, a mak niezmiennie uprzejmie, chociaż z irytującym tępym dźwiękiem, powiadomił mnie że nic z tego. Wypróbowałam, jak mi się zdawało, wszystkie hasła, jakich w życiu użyłam, a w odpowiedzi słyszałam tylko znienawidzony tępy dźwięk. Zresetowałem komputer. Wymeldowałam użytkownika mnie. W przypływie rozpaczy nawet zaktualizowałem wersję systemu operacyjnego, i za kazdym razem pojawiało mi się nie dające się w żaden sposób ukryć ani wyłączyć żądanie hasła do pęku kluczy. Na stronie suportu technicznego Apple znalazłam w końcu informację, że przy każdej zmianie hasła należy aktualizować pęk kluczy, gdyż hasło nie zostaje zmienione automatycznie. Rychło w czas. Strona informowała poza tym, jak te klucze zaktualizować w mojej sytuacji, i jako pierwszy krok kazała wybrać z zakładki Zarządzanie pękiem kluczy opcję Ustawienia. Siedziałam nad tym makiem już trzecią godzinę, zęby same mi zgrzytały, pęk kluczy przesłaniał świat i zaciemniał umysł, upiorny dźwięk dzwonił w uszach i w tamtym momencie moja zakładka opcji Ustawienia po prostu NIE MIAŁA. No nie było jej i już. Klikałam we wszystko bez rezultatu i wpadałam w coraz większą złość, nie rozumiejąc, dlaczego nie ma tej cholernej zakładki, skoro być powinna. Ten w międzyczasie zdążył przyjść z pracy, zrobić kolację, poradzić mi nic mądrego nie potrafił, bo na maku się w ogóle nie zna, a ja w końcu się poddałam i zgodziłam zanieść ustrojstwo do sklepu, w którym je kupiłam, z nadzieją, że tam mi coś poradzą. Po kolacji, z pełnym żołądkiem i już bez łez złości w oczach, jeszcze raz otworzyłam maka i spokojnie zaczęłam wyjaśniać Temu w czym problem i co powinnabym zrobić, gdyby zakładka BYŁA. Znalazłam Zarządzanie pękiem kluczy, spojrzałam WRESZCIE w górę monitora, a tam jak byk wielkimi literami krzyczały do mnie USTAWIENIA. Chyba calutka krew odpłynęła mi z twarzy, drżącymi palcami wstukałam kolejne DWA KROKI, wylogowalam się, zalogowałam na powrót i w minutę zaktualizowałem pęk kluczy. Gdybym nie była sobą, tylko kimś innym, niewątpliwie dałabym sobie w gębę, ale sama sobie nie potrafię, więc tylko nawymyslalam sobie od najgorszych w różnych językach, powróciłam do konfigurowania drukarki, wpisałam hasło do wifi, nie usłyszałam sprzeciwów i za kolejną minutę drukarka była skonfigurowana. 

I doprawdy nie wiem jak to podsumować, już tyle razy i w tylu sytuacjach czerwona mgła zalewała mi oczy, zaciemniała perspektywę i zakłócała funkcjonowanie, że powinnam nauczyć się rozpoznawać objawy i w odpowiednim momencie ODPUŚCIĆ I PRZECZEKAĆ, ale najwyraźniej nic z tego, jestem niereformowalna.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: