O noworocznym postanowieniu

O, mam jedno postanowienie na 2017. Nigdy nie mam, więc tak wielkopomne wydarzenie muszę tu odnotować: Będę dbała o włosy. Być może zamienię się w ortodoksyjną wlosomaniaczkę. Przestanę farbować (= z czasem przestanę być blondynką, ciekawe jaki ja mam właściwie naturalny kolor?…). Właściwie zaczęłam te wszystkie czynności już w ostatnich dwóch miesiącach ubiegłego roku, nakupiłam kosmetyków, głównie olejów i masek, i zaczęłam je stosować, oraz zmienilam niektóre włosowe nawyki. W tym roku doszła porządna suszarka (och jak bardzo widzę różnicę!) i jedyne, czego potrzebuję i co właśnie niniejszym postanawiam, to systematyczność i cierpliwość. 

Poza tym dopadł mnie tutejszy ZUS i natychmiast pożałowałam każdego wydanego na wyprzedażach centa, ale hej, mogę przecież postanowić nie kupować niczego od 15.01. prawda? (Powiedziała sprawdzając status znajdującej się w drodze paczuszki z Zary.)

A w weekend straciłam sobie głos, całkowicie. Strasznie dziwne uczucie, niby robisz wszystko jak zawsze, a zamiast normalnych dźwięków wydobywa się z ciebie skrzeczący szept. Dobrze, że w tym tygodniu przez 70% czasu na zajęciach siedzę na tyłku gapiąc się na piszących egzamin studentów. 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: