O szafie i jej zawartości

Ja nie wiem, co to jest, że po pół roku nieobecności nie przychodzą mi do głowy inne tematy niż szmaty (wcale nie czuję że rymuję), pewnie zwyczajnie dalej jestem pusta i próżna i z wiekiem mi wcale nie przechodzi. W każdym razie odczuwam właśnie potrzebę usunięcia przynajmniej jednej trzeciej zawartości szafy (nie żeby na zawsze, wystarczyłaby jakaś skrzynia) żeby nic mi nie zasłaniało aktualnie wartościowych sztuk odzieży. Bo ja właśnie tak dziwnie funkcjonuję – w ubiegłym roku na przykład obsesyjnie kupowałam kaftany, najchętniej białe, lniane i powłóczyste i pewna byłam że to nie na jeden sezon. W tym roku bardzo doceniłam ich wartość na plaży i siedząc nad basenem, a we wszystkich innych sytuacjach zwariowałam na punkcie sukienek. Kaftany nadal obiektywnie bardzo mi się podobają, ale całkowicie kłócą się z wizją siebie, jaką mam na obecny sezon. To tylko przykład, mam takich mnóstwo, owszem, latem więcej niż zimą, ale mimo wszystko skomplikowanym wydaje się tu slow fashion, który przecież tak bardzo cenię i naprawdę staram się stosować. (Pewnie jednym z powodów, dla których kurczowo trzymam się lata jest fakt, że zupełnie brak mi wizji na jesień.)

Tymczasem przeżyłam już dwa dni kursu intensywnego i wczoraj byłam pewna, że w życiu nie dociągnę do przyszłego piątku, po czym poszłam biegać i spać (po przygotowaniu zajęć na kolejny dzień wiele więcej czasu mi nie zostało). Dziś obudziłam się wprawdzie wyspana, ale z pełnym zgrozy „O matko, to dopiero wtorek” na ustach, zajęcia skończyłam jednak nieco mniej schetana niż wczoraj. Jeszcze tylko trzy razy i weekend. A potem kolejne 4 i egzamin. Może dożyję. 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: