O mojej martyrologii

Uprzejmie ostrzegam, że w najbliższym czasie będzie królować tu moja martyrologia odnośnie albo

a) kupy roboty związanej ze sprawdzaniem egzaminów i sporządzaniem dokumentacji kursów, w której zatonę od piątku na najbliższe 2 tygodnie albo

b) odzieży na nadchodzące w PIERWSZY WEEKEND LUTEGO wesele w Sewilli.

Słowo stało się bowiem ciałem, a zaproszenie faktem i w piątek piątego startujemy, CO ZROBIĆ. Po oficjalnym potwierdzeniu zaproszenia i rezerwacji lotów rzuciłam się oczywiście na różne sklepy online, aby korzystając z wyprzedaży nabyć coś, co pasowałoby jako tako do okazji (protokół na hiszpańskich weselach dorównuje bez mała urodzinom królowej, gdzie nie spojrzysz powłóczystości i kapelusze), w czym jednakże wciąż czułabym się mną (żadne nakrycia głowy nie wchodzą w grę) i co, last but w żadnym razie least, nie kosztowałoby majątku. Od razu widać że bułka z masłem.

Po godzinach wertowania stron z kieckami, zamówiłam JEDNĄ. W kolorze szmaragdowej zieleni (czarny był wykluczony, wcale nie ze względu na skojarzenie z pogrzebem, a dlatego, że wesele zaczyna się za dnia. Gdy zaczyna się późnym wieczorem, w Hiszpanii czarne można), z jednym ramieniem całkowicie odsłoniętym i korzystną długą falbaną na froncie, umożliwiającą nawet niezałożenie biustonosza. O długości przed kolanko. (Długie też wykluczone, gdy wesele jest za dnia. Nie żeby mnie to martwiło.) Serwis okazał się pierwszorzędny, kiecka doszła po dwóch dniach, równie ładna jak na zdjęciu i… zamówioną emkę włożyłam bez rozpinania suwaka. Niby nie widać zadużości, ale niedostatecznie wypełniona mną góra po stronie bez ramiączka opada trochę za nisko pod pachą, co oznacza również lekką asymetrię w długości. Klnąc pod nosem zamówiłam eskę, na szczęście była, i teraz czekam co dalej. Możliwe że się nie wcisnę, chociaż w emce mam luzu ze dwa centymetry, ale czy ja wiem, może akurat ten egzemplarz taki wypadł?

Wyczytałam również że luty to w Sewilli najchłodniejszy miesiąc roku, więc złowieszczo nadciąga również temat czegoś na wierzch. Buty posiadam. (O cudzie.)

Poszkodowanemu na umyśle odnośnie dat chłopu chyba w życiu nie wybaczę.

 

 

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: