O uczuciach niskich

Dobra, już po Świętach, więc uwaga, będę się przyznawać do uczuć niskich i brzydkich, które niewątpliwie największą szkodę duchową wyrządzają mnie samej, ale absolutnie nic na nie poradzić nie mogę. Uczucia dotyczą siostry Tego.
Pomijam, że jest egocentryczna, rozpieszczona i przekonana o tym, że wszystko na tym świecie zostało stworzone wyłącznie po to by jej służyć. Pomijam, bo z tym jakoś sobie radzę i przynajmniej ja nie służę. Jest przy tym właściwie sympatyczna, więc czort bierz. Ale że kopiuje moje najbardziej ekstraordynaryjne zakupy odzieżowe, tego wybaczyć nie mogę. Na domiar złego mamy naprawdę bardzo podobny gust i oprócz kopiowania celowego (ostatnio kozaki za kolana, zgrzytam zębami do dziś!!!!) zdarza się kopiowanie bezwiedne i tu również służę przykładem – zakupiona przeze mnie na Sylwestra lureksowa bluzeczka z ciemnogranatową błyszczącą nicią ukazała mi się ze zdjęcia rodzinnego z Wigilii, jakie przysłał mi Ten. Bynajmniej nie na mnie się ukazała. Ktoś by się nie zdenerwował?

Tymczasem macham do was z lotniska w Eindhoven, z kolejki na lot do Malagi. Zobaczymy kto wystąpi na Sylwestrze w lureksowej bluzeczce…

EDIT. Dotarłam i okazało się że camelowy płaszcz TEŻ.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: