O najlepszym na świecie

Wiecie co jest najlepsze, ale to absolutnie najlepsze na świecie, dostępne zwykle tylko w weekendy, a i to też nie zawsze, a dla mnie dostępne CODZIENNIE w tym uroczym, cudownym tygodniu ciszy przed burzą? Jak nie wiecie, to już Wam mówię. Najlepsze na świecie jest wstanie rano, nie żeby o świcie, ale tak o dziewiątej, powolne spożycie śniadanka, a potem powrót do łóżka z książką i kawą. Na co najmniej godzinkę.
To mowiłam ja, meldująca się z łóżka, znad kawy i książki.

(Ale już wstaję bo dziesiąta.)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: