O urlopach i ich cechach

Urlopy mają tę jedną zasadniczą cechę że jak długie by nie były, do połowy przebiegają jak się należy, w tempie zdychającej krowy, natomiast od połowy już można właściwie pakować walizkę, bo wiadomo że zleci jak jeden dzień. Tak właśnie było i tym razem, trzy dni na najpiękniejszej plaży na świecie oraz dwa po nich następujące minęły jak sen jaki złoty i WTEM zostało nam jeszcze tylko jutro. A było tak:

image

Ocean i ja.

image

Zachód słońca w Marbelli.

image

Okropnie zestresowani jesteśmy.

image

Końcówka Europy.

image

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: