O detoksie ciąg dalszy

Zgodnie z przewidywaniami ostatni dzień okazał się z jednej strony łatwy, a z drugiej trudny. (Prawdopodobnie zresztą jak wszystko inne w życiu.) Jedno jest pewne, jeśli kiedykolwiek zdecyduję się na powtórzenie tego doświadczenia, upewnię się przedtem, że nie wejdzie mi w paradę żadne święto, żaden weekend, ani żadne inne wodzenie na pokuszenie. Tym razem zupełnie nie pomyślałam, co od razu się zemściło, gdyż nie mogłam ani napić się winka z Tym na balkonie w środowy wieczór, mimo pięknej pogody i niekonieczności wstawania rano dnia następnego, a w same Boże Ciało, które postanowiliśmy spędzić w Maastricht, nie mogłam pójść ani na piwo, ani na lody ani na frytki, ani w ogóle na nic, bo w charakterze obiadu, który spożyliśmy w parku, sama sobie nie wierząc, zaserwowałam sobie pokrojone w paski SUROWE WARZYWA. Przygotowane w domu i przytargane w plastikowym pojemniku. Choć teraz sama sobie nie wierzę, tamtego dnia nawet nie pomyślałam, że mogłabym się złamać, pojemnik z surowymi warzywami popity wodą był wprawdzie w zaistniałych okolicznościach ciężką karą, ale również jedyną dostępną opcją. W torebce miałam również wafle ryżowe, ale wcale nie musiałam po nie sięgać, Wielki Głód mnie nie dopadł. Po dotarciu do domu przygotowałam sobie kolejną pyszną zupkę, tym razem paprykową ze słodkim ziemniakiem, i spać poszłam syta, z uczuciem błogiego zadowolenia, dumy z samej siebie i przede wszystkim radości że już koniec.

W piątek wciąż nie byłam głodna, na śniadanie mimo możliwości jedzenia WSZYSTKIEGO, zapodałam sobie smoothie z resztek i odrobinę płatków owsianych, wciągu dnia zjadłam niewiele i wieczorne piwo, które smakowało mi jak NIGDY, zaowocowało takim kacem, jakbym wypiła go co najmniej trzy cysterny, a nie trzy niewielkie szklaneczki.

Więc nie wiem.

Ale pewnie i tak to powtórzę.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: