O otwieraniu wina (ze swoją dziewczyną)

Wczoraj, z okazji pięknej pogody oraz weekendu jednocześnie (taka kombinacja rzadko się zdarza, przynajmniej w tym mieście), zapragnęliśmy, Ten i ja, napić się wina na balkonie. Nie wiedzieć czemu, pewnie z głupoty, za otwieranie wina wzięłam się ja. Do korkociągów jakoś nie mam ręki, o czym tu już kiedyś było, i oczywiście pół korka zostało mi w szyjce. Butelki. Ten spojrzał z politowaniem, nie uwierzył mi, że sama dam radę, spróbował wydłubać resztki, stwierdził że nie ma mowy, i spróbował z kolei wepchnąć je do środka. Też bez efektów. Mnie się to wydawało bardzo śmieszne, Ten natomiast był coraz bardziej zły. Po dłuższej chwili prób wpychania korkociągiem, chwycił nóż i z impetem wcisnął przeszkadzające pół korka do butelki. Tym razem z sukcesem, nawet większym od oczekiwanego. Z butelki trysnęła winna fontanna, a kuchenny blat, szafki, krojony na zagrychę ser i nas dwoje, wszystko było w czerwone kropki. Wino do kieliszków nalewaliśmy przez sitko, ja krztusząc się ze śmiechu, a Ten zły jak osa, ale pierwsza romantyczna posiadówka na balkonie się odbyła.

A, wiecie co zrobiłam z majonezem na zamszowej spódnicy? Więc otóż nic. Plama jest, jak była, tyle że poplamiony kawałek został odcięty. (Nie przeze mnie rzecz jasna, tylko przez krawcową.) Spódnica była długawa, tak do kolan, doszłam więc do wniosku, że brak tych trzech centymetrów tylko dobrze mi zrobi na figurę, a kiecka wciąż będzie jeszcze na tyle przyzwoita, by włożyć ją do pracy.

Poza tym pojutrze lecimy do Marbelli, siostra Tego już mi zakupiła upatrzone sandałki, wymieniłam szafę zimową na letnią, bikini wywlekłam na światło dzienne i już mogę zacząć pakować walizkę. A, jedne portki mi dziś przyszły z asosa,właściwie to dwa, dwie pary znaczy, ale jeszcze nie wiem, czy zostaną, bo paczuszkę przyjęła sąsiadka, jak mnie nie było w domu, teraz wróciłam i z kolei sąsiadki nie ma w domu. Więc ten.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: