O niechęci do przedmiotów martwych

Odgrażałam się już od dłuższego czasu, ale wczoraj w końcu nadszedł ten dzień, postąpiłam ROZSĄDNIE i zakupiłam laptopa z windowsem. (Tak, upieram się że decyzję podyktował mi rozsądek, nie chciałam wydawać fortuny za dizajn i jabłko, zakupiony acer jest solidnym komputerem o świetnych parametrach,  a do obecnej pracy niestety potrzebuję internet explorera.)

No i przywlokłam go do domu, usiłując symulować radość, z obrzydzeniem popatrzyłam na idiotyczne aplikacje w windowsie osiem, skonfigurowałam to i owo, po czym zapragnęłam obecności Tego przy wyżej wymienionych działaniach, zabrałam kabel i udałam się do salonu, gdzie Ten oglądał telewizję. Usiadłam obok niego na kanapie, wetknęłam wtyczkę do kontaktu, i w tym momencie Ten przestał oglądać telewizję. Bo telewizor zrobił PLOF, po czym zgasł, i już się nie włączył.

Nie wiem co się dokładnie stało, ani dlaczego, ale jeśli przed tym PLOF byłam jeszcze w stanie rozwinąć jakieś ciepłe uczucia do tego laptopa, to po nim stało się to zupełnie niemożliwe. Ja nawet nieszczególnie chętnie oglądam telewizję i chwilowy brak odbiornika jest mi całkowicie obojętny, ja po prostu nieuleczalnie się do ustrojstwa uprzedziłam.

Hm, myslałam że tylko z ludźmi tak mam.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: