O tym co mi dzisiaj wyszło

Wyszło mi dzisiaj, że mój związek bazuje na gigantycznym oszustwie. A mianowicie, Ten NIE WIE, że kolor włosów, jakim obdarzyła mnie natura, jest niezupełnie tym samym, jaki noszę na głowie od dobrych 10 lat. (A wyszło mi tak, bo właśnie byłam u fryzjera.)

I tak sobie myślę, że faceci, to naprawdę jakąś dla mnie niepojętą percepcję mają, bo ni huhu nie pojmuję, jak można NIE WIDZIEĆ tego potwornego, ogromnego, ziejącego i straszącego odrostu, jaki ostatnio widniał na mojej głowie. Oni to chyba jakoś tak patrzą globalnie, te same co zawsze oczy, nos, cycki i tyłek, moja kobita znaczy się.

(Swoją drogą ustabilizował mi się absolutnie genialny sposób farbowania: na całości dość ciemny blond, a na czubku, na zewnętrznej warstwie, niewielka ilość bardzo jasnych pasemek. Przy czym pasemka co drugie farbowanie. W ten sposób nie niszczę kłaków ciągłym rozjaśnianiem, kolory są na tyle wymieszane, że mój naturalny, kiedy zaczyna się pojawiać, nie rzuca się tak bardzo w oczy, i do fryzjera chodzę co jakieś trzy miesiące.)

I tak bardzo bardzo się cieszę, że zostawiłam za sobą (oby na zawsze) studenckie czasy bez złamanego grosza przy duszy, kiedy to szlag na tle odrostu trafiał mnie niespodziewanie, w celach oszczędnościowych kupowałam farbę, ze zgrozą kontemplowałam efekt samodzielnych wyczynów (najczęściej pomarańczowe bądź żółte plamy, albo odrost kolorem niewiele mający wspólnego z resztą), i mimo braku środków i tak biegiem leciałam do fryzjera. Tak tak, nigdy boleśniej nie odczułam na własnej skórze przysłowia że chytry dwa razy traci…

Reklamy

1 Response so far »

  1. 1

    Aleksandra said,

    Również podziwiałam tę cudowną umiejętność u mego Współlokatora. Do czasu. Wpadłam, otóż na genialny pomysł, że przecież samą farbę nałożą nawet dwie lewe męskie ręce, co pozytywnie odbije się na naszym domowym budżecie 😉 I nakładają. Od roku. W nagrodę zaś za pomysłowość i cierpliwą naukę tydzień temu usłyszałam – „Kochanie, chyba czas na farbowanie.” Kurtyna,


Comment RSS · TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: