O tym że mężczyźni to coś takiego że w ogóle brak słów

Wiecie, dzisiaj poczułam pierwszy raz że mam więcej siły w łapie. A wiecie przy jakiej czynności? Przy łupaniu orzechów. Włoskich. Bez dziadka. I wyciskaniu soku z pestek granatów. Gołymi rękami. I ucieranie szafranu z cukrem. Łyżeczką. A wiecie dlaczego to wszystko? Bo Ten zapragnął przygotować samodzielnie potrawę, którą zajadamy się namiętnie w perskiej restauracji, a mianowicie kurczaka duszonego w sosie z granatów i orzechów włoskich. Tak. Więc znalazł przepis, przeczytał listę składników i zrobił zakupy, nie wdawawszy się w czytanie treści i przetwarzanie informacji, nie pomyślawszy, że orzechy można kupić już łuskane, że nie wspomnę o opcji orzechów ŁUSKANYCH I MIELONYCH, że granaty stoją wprawdzie na liście składników, ale tak naprawdę potrzebny jest z nich sok, a od jednego do drugiego droga jest daleka, szczególnie bez pomocy wyciskarki do cytrusów (każdy z czterech granatów należało przeciąć na ćwiartki, po czym w każdą ćwiartkę walić drewnianą łyżką żeby wypadły pestki, a potem te pestki wyciskać i przecedzać) i że do ucierania cholernego szafranu potrzebny jest MOŹDZIERZ!!!!!

(W życiu nie posiadałam moździerza.)

Teraz potrawa siedzi w piecu, wygląda podejrzanie, cała kuchnia jest w czerwonych bryzgach, a pestki granatów zgrzytają pod nogami, na zmianę z łupinami orzechów. A, w kciuku mam dziurę, za sprawą takoż orzechów.
A najlepszy ze wszystkiego jest fakt, że podobno TO JA chciałam koniecznie  ugotować owego kurczaka, a Ten dokonał wyżej wymienionych zakupów i zmusił mnie do katorżniczej pracy ABY SPRAWIĆ MI PRZYJEMNOŚĆ.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: