O darciu mordy i dumie

Jak by kogoś interesowało, co Ten i ja ostatnio najchętniej robimy siedząc na kanapie, to mu powiem: drzemy mordy. Znaczy niby śpiewamy. Ten odziedziczył po młodszym kuzynie play station 3, a tam był singstar… Na nieszczęście naszych sąsiadów, bo w ramach mikrofonu wystarczyło ściągnąć aplikację na komórkę, nabyć kilka piosenek i już można było ryczeć pełną piersią do taktu! Ja osobiście uwielbiam śpiewać, szczególnie głośno, mimo że wychodzi mi to cokolwiek fałszywie, a Ten uwielbia rywalizację, więc obydwoje bawimy się świetnie, chociaż ja lepiej, bo prawie wszystkie pojedynki wygrywam.

A poza tym to jestem dziś mocno dumna z siebie,  albowiem nieco podniosłam sobie poprzeczkę treningową i przysiady robiłam dźwigając po 8 kilo w każdej ręce. Call me Hulk!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: