O tym co, być może, będzie jutro

Na powrót pomalowałam zmyte już zimowo paznokcie u stóp.

Mimo że opłakałam już odwołanie podróży i przede wszystkim jego przyczynę, NA DZIEŃ DZISIEJSZY wygląda na to, że jednak jutro lecimy. Na Kanary, bo do programu, oprócz Teneryfy, włączona została Gran Canaria.

Ciągle jeszcze patrzę na komórkę w oczekiwaniu złych wieści. Ale walizkę mam już spakowaną. Trzymajcie kciuki!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: