O tym że sama siebie nie rozumiem i dziwnym weselu

Może ktoś mi wytłumaczy, bo sama nie rozumiem, dlaczego skoro gadam o zamówieniu dwóch kiecek w celu wybrania jednej i założenia na sobotnie wesele* OD CZWARTKU, kiecki mam wybrane, wybór zaakceptowany przez Tego, zamawiam je w poniedziałek?!?! Czy ja naprawdę tak bardzo lubię nerwowe oczekiwanie na listonosza, i jeszcze bardziej nerwowe biegi do Zary rankiem w dniu imprezy??!?
NIE SĄDZĘ.

*Odnośnie wesela. Będzie to zdecydowanie najbardziej nietypowa impreza na jakiej byłam, bez pompy, bez białej sukni, bez garniturów i, uwaga, bez obrączek. Pan młody wystąpi w tiszercie i skórzanej kurtce, strój panny młodej jest mi nieznany. Na pewno nie będzie miała obcasów, gdyż i bez nich jest o pół głowy wyższa od przyszłego męża. Na samą ceremonię i obiad jest zaproszona tylko najbliższa rodzina, a dla przyjaciół o 21 zaczyna się fiesta. A, państwo młodzi jednoznacznie i z naciskiem zabronili jakichkolwiek prezentów, a w razie otrzymania koperty z mamoną, zapowiedzieli wpłacenie zawartości na konto green peace. Także ten. Dobór strojów na tak ekstraordynaryjną  okazję nie jest łatwy i paczuszkę (jeśli dojdzie na czas) będę otwierała z jeszcze większym drżeniem niż zwykle.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: