O prezentach

Wiecie co zażyczyłam sobie na prezent od Tego na zbliżające się urodziny? Dwa regulowane hantle o maksymalnym ciężarze 20 kilo!!!!!! Do samodzielnego montażu, w eleganckiej walizeczce. Cieszę się jak nie wiem co, myślę że starczą mi na jakiś czas, bo ketla myślę używać nadal (najnowszy ma 8 kilo), a zanim zacznę machać jedną łapą 10 kilowym żelastwem, trochę jednak czasu upłynie.
A wiecie co Ten przywiózł mi na pamiątkę z wycieczki do Amsterdamu? 10 CEBUL TULIPANÓW. Nie, nie mamy ogródka, balkon owszem spory, ale skrzynek brak i ziemia do kwiatków też mi aktualnie wyszła. Więc zanim się cebule zasuszą i zmarnieją, muszę się żwawo zakrzątnąć wokół prezentu, coby mi na wiosnę tulipany z ziemi wylazły. Niebieskie.

A, mamy już internet! Odpukajcie i spluńcie przez lewe ramię.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: