O tym że ciemna mogiła

Wiem, mogłabym coś napisać. Na komórce wydziubolić, bo internet znowu diabli wzięli i właśnie NIE BĘDĘ O TYM PISAĆ, gdyż mam odruch wymiotny na myśl o powtórzeniu po raz ENTY co się stało.
Poza tym okradli nam piwnicę. Fajnie, co? Nie żebyśmy jakieś skarby tam mieli, ale wiertarka, elektryczny śrubokręt i piła to w epoce wypraw do ikei doprawdy nieoceniony skarb, niezależnie od materialnej wartości. Więc siedzę i wściekle skręcam zwykłym śrubokrętem, takim naprawdę zwykłym, bez końcówek. Oraz kwiatki przesadzam, kupiłam 4 w tym miesiącu i żaden jeszcze nie zdechł, a jeden to nawet wręcz przeciwnie, bez mała potroił swoją objętość. (Z czego, nie ukrywam, jestem POTWORNIE dumna.)    

A wiertarkę sąsiad nam pożyczy. I może załatwi z tymi od internetu. I może firanki wreszcie powiesimy. I może pod koniec września w końcu weźmiemy urlop i na chwilę gdzieś wyjedziemy. Może nawet i lato wróci i wylezę spod koca. Bo na razie to ciemna mogiła.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: