O różnicach kulturowych

Ten przygotował dla mnie dzisiaj kolację-niespodziankę. (A owszem, chwalę się, ale chwilowo nie w tym rzecz.) W bardzo wstępnej fazie przygotowań zawołał mnie przed drzwi do kuchni (do środka wejść nie pozwolił, z przyczyn niespodzianki), stanął przede mną z ciężkim zmartwieniem na obliczu i przekrojoną bulwą w dłoniach, i spytał z rozgoryczeniem: Anna… to nie jest kapusta, prawda?
A prawda. To była kalarepa.
Nastepne pytanie było jeszcze lepsze, a mianowicie czy zamiast kapusty w takim razie można użyć sałaty. Wywołało to u mnie lekką konsternację, gdyż poza pewnym zewnętrznym podobieństwem nie widziałam absolutnie żadnej innej zbieżności, więc delikatnie zasugerowałam, że może jednak lepiej użyć tej kalarepy, na co Ten spytał z kolei JAK SIĘ TO OBIERA.
Na kolację były przepyszne warzywa z woka z krewetkami a kalarepa nadała się doskonale, niewątpliwie lepiej niż sałata.
A różnica kulturowa napełniła mnie absolutnym zachwytem. Po tych wszystkich chichotach, jak ja nie znałam owoców przydrożnego kaktusa nazywanych higo chumbo! (Właściwie nadal nie znam. Podejrzewam opuncję figową, ale pewności nie mam.) Sprawiedliwość musi być.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: