O pierwszym tygodniu

Byłam już w swoim nie takim znowu krótkim życiu w różnych związkach, mniej lub bardziej poważnych, mniej lub bardziej sensownych, z jednym nawet już mieszkałam, ale jednej rzeczy nie robiłam nigdy wcześniej: ukochanemu kanapek do pracy. Aż do teraz.
Mieszkamy tu już tydzień i trzy dni, i zrobiliśmy naprawdę gigantyczny postęp: w ubiegłą niedzielę w kuchni były cztery ściany i podłoga oraz mnóstwo skręconych szafek z ikei, dwie płyty oraz zlew w kartonach, niepodłączone pralka i zmywarka stojące luzem gdzie popadnie, a w tę niedzielę w upojeniu uskuteczniałam jedno pranie za drugim w podłączonej, umiejscowionej pod płytą pralce, wypiekałam bułki na śniadanie w podłączonym, umiejscowionym pod drugą płyta piekarniku i wstawiałam czyste naczynia ze zmywarki do zawieszonych już szafek. I całą tę gigantyczną robotę odwaliliśmy tylko w dwójkę, z wydatną pomocą Heleny. Owszem, nie obyło się bez wielkiej kałuży w kuchni, mnóstwa niecenzuralnych słów, dokładnego umazania klejem jednej szafki i żmudnego wycierania go z wyżej wymienionej, usiłowanie przykręcenia drzwiczek do zawiasów zamontowanych tyłem naprzód oraz innych takich, I GORSZYCH, ale liczy się przecież fakt, że kuchnia stoi, nie?
Poza tym jest naprawdę fajnie. Pakując i rozpakowując sterty książek, natrętnie siedziała mi w głowie myśl, że ten kto jest na tyle INTELEKTUALYSTĄ żeby posiadać takie ilości makulatury, musi być również na tyle mięśniakiem, żeby się z nimi przeprowadzać. Nic nie dzieje się bez przyczyny, najwyraźniej COŚ kierowało moimi krokami, kiedy zaczynałam trenować w listopadzie.

I gdyby tylko jakimś cudem zechciał się podłączyć sam z siebie internet w chacie, byłabym zachwycona, bo stasznie mozolne jest to dziubolenie w telefon.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: