O żółwiu

Mamusia Tego miała żółwia. Wodnego. Nie, wróć, żółwia miała właściwie siostra Tego, ale z momentem wyprowadzenia się na studia siostry żółwia odziedziczyła mamusia i tak go sobie miała cicho i spokojnie, gdyż żółwie nie należą do najbardziej zajmujących zwierzątek domowych na świecie, aż do chwili gdy żółw znikł. Nie żeby się znienacka zdematerializował, skąd, zwyczajnie został późnym latem wyniesiony na zewnątrz na słoneczko, mamusia Tego nie zwracała na niego baczniejszej uwagi, gdyż zwykle na słoneczku chował się do skorupy i tak trwał, ale tym razem było inaczej. Żółw wziął i zwiał.

W andaluzyjskim ogrodzie niewielkich rozmiarów nie ma raczej dla żółwia, szczególnie takiego żywiącego się podawanymi pod nos morskimi robalami, wielkich szans na przeżycie, jedynie dziwny sztywny trawnik, może jakie mrówki i tyle. Owy trawnik i okolice, po odkryciu zniknięcia biedaka mamusia Tego przeszukała dokładnie, z marnym skutkiem. Żółw przepadł był bezpowrotnie.

Jakby się mogło zdawać, do przedwczoraj.

Bo przedwczoraj znalazł się bowiem prawie dokładnie w tym samym miejscu, w którym pół roku wcześniej zaginął bez wieści.

Dobra, zdążyliście wyobrazić już sobie porwanie przez UFO i inne takie? Żółwia idącego na spacer do oddalonego o pare kilometrów morza, aby zapolować osobiście na ulubione robale? Żółwia przechodzącego na wegetarianizm i żywiącego się trawnikiem? Bo ja tak, ale na całe szczęście ktoś wyczytał w internecie że żółwie hibernują. Gdy robi im się zimno, zagrzebują się w ziemi i przeczekują, całkowicie bez pożywienia. W pobliżu miejsca zniknięcia zwierzątka znajdowały się wkopane w ziemię doniczki z kwiatkami, bardzo możliwe jest więc, że zmarznięty biedak wziął i wlazł w luźną ziemię i przedwczoraj właśnie poczuł że dość tego spania i postanowił wrócić.

Mimo że wegetarianizm wydaje mi się znacznie bardziej pociągającą opcją, cała historia i tak nieźle mną wstrząsnęła.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: