Ten weekend spędzę sama. Całkowicie. Zrobię sobie wielką michę humusa i sama ją opędzluję, może nawet za jednym posiedzeniem. Strasznie dam sobie w kość, wypróbuję kolejne treningi z serii HIIT, a poza tym pójdę biegać. Nakupuję mnóstwo owoców i zjem je z greckim jogurtem, tym tłuściutkim, dziesięcioprocentowym. Będę bezkarnie śmierdzieć samoopalaczem.

I będę najsmutniejszą bezkarnie śmierdzącą samoopalaczem osobą we wszechświecie.

Bo Ten poleciał do Sewilli na pogrzeb swojej koleżanki ze studiów, która dziś po południu zmarła na raka. Miesiąc temu skończyła 28 lat.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: