O serialach (znowu)

Już miałam tu pisać że ten True Detective to bardzo fajny, tylko straszliwie głupio się kończy, bo zostawia wszystkie wątki otwarte, ale Ten mnie poinformował, że odcinek, który widzieliśmy w zeszłym tygodniu wcale nie był ostatni, tylko przedostatni. Aha. To napiszę tylko, że bardzo fajny, ale do przedprzedostatniego odcinka w ogóle nie wiadomo o co chodzi, znaczy ja bym dała może pierwszy i drugi żeby wprowadzić w temat, wycięła z trzy ze środka, bo strasznie mieszają, i dała te trzy ostatnie. Ale mimo to niewątpliwie bardzo fajny, a pan Matthew McCośtamcośtam odwalił doskonałą robotę.

Żadnych natomiast, absolutnie żadnych zastrzeżeń nie mam do Breaking Bad. Łykam właśnie ciurkiem cały serial, bo nie oglądałam jak dawali (O czym? O nauczycielu chemii, co schodzi na złą drogę i produkuje metamfetaminę? Iiiiiiiiiiiiiitam….) i z odcinka na odcinek jestem coraz bardziej wciągnięta. I przejęta. Czasem załamuję wprawdzie ręce nad jego głupotą, ale ogólnie uwielbiam Jesse Bitch Pinkmana i koniec. Strasznie irytują mnie natomiast wszystkie postacie kobiece i zastanawiające jest, że zdarza mi się to dość często.

Tymczasem lato nadal trwa, punktualnie do łikendu, kiedy to ma lać. Chyba zaraz idę na balkon.

 

 

Reklamy

komentarze 2 so far »

  1. 1

    soullm said,

    Breaking mi zrylo glowe. Nie wiem jak daleko jestes wiec nie chce zbyt wnikac i sie tu z moja analiza wpychac bo co jak co ale spojlowanie jest be. W ogole mam jakis wielki serialowy kryzys i nic mnie nie wciaga. Mad man tak sobie (jestem na 2 sezonie) i jakas Dynastia sie z tego robi. Scandale i Homelandy sobie odpuscilam. Chyba zaczne ogladac jakis serial jak juz skoncza krecic bo potem te nowe sezony takie sjakies.

    Lato cudne, co nie. Co prawda zimy nie bylo. Byla jesien jesien jesien i lato. Ja tam sie ciesze ale czy ma to wplyw na klimat/roslinnosc, nie wiem. Mam wrazenie, ze zmagac sie bedziemy z plagami komarow. Pszczoly juz lataja. Rok temu jeszcze sniegu po kostki…

    I rzutem na tasme komentarz do wpisu sprzed… Liege jest dziwne, nieprawdaz. Bylam raz i wydawalo mi sie takie… szumowinowe. Nie wiem czy jeszcze raz dac szanse.

  2. 2

    Mariposanegra said,

    Jestem na początku ostatniego sezonu, więc spoko, zrycie zaawansowane również i w moim przypadku. Madmenów mimo wszystko dalej polecam, mnie się nie podobał jedynie przedostatni sezon, nie wiem jaki numer, trzeci lub czwarty. Nowy i ostatni już w kwietniu, hello there!
    Odpuszczenie Homland to mom zdaniem duży błąd, just saying.

    Co do owadów, to obawiam się że masz rację, dziś wyrzuciłam pszczołę z domu.

    A Liege chyba i 10 wizyt nie da rady.


Comment RSS · TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: