O dzisiejszym dniu

Dzisiejszy dzień był znaczący z dwóch powodów.
Po pierwsze dopadł mnie dziś taki WKURW, ale to taki, jakiego chyba w życiu nie doznałam. Na dodatek połączony ze smutkiem i rozżaleniem, wysoce niekorzystna kombinacja. Leciałam do pracy na skrzydłach wściekłości i ta mnie napędzała, ale jednak miałam przy tym dość przytomności umysłu, żeby zdawać sobie sprawę z faktu, że to nie jest normalny stan, że jestem niebezpieczna dla otoczenia i że jeśli nie chcę spowodować nieodwracalnej katastrofy, powinnam zamknąć dziób, z nikim się nie spotykać i poczekać aż mi przejdzie.

A po drugie, jako że posłuchałam głosu spod wkurwa i po pracy grzecznie poszłam czytać książkę, po raz pierwszy w życiu zgadłam mordercę już w jej połowie. Możnaby to zinterpretować tak, że wkurw wyostrza mi inteligencję, ale tak naprawdę to mordercę zgadłam już wcześniej (czytam tę książkę chyba od tygodnia), a dzisiaj po prostu genialny psycholog policyjny Sebastian Bergman doszedł do tego samego wniosku co ja.

No i tak to. Jutro krismes party a ja nie mam outfitu.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: