O tym, że może nie polecę do Toskanii

Jako że trzeciego października Niemcy świętują rocznicę swojego zjednoczenia, a ich mieszkańcy cieszą się z wolnego dnia, który w tym roku na dodatek korzystnie przypada w czwartek, oboje z Tym postanowiliśmy wziąć sobie wolny piątek i gdzieś wyskoczyć. Postanowiliśmy już dość dawno temu, nie wiadomo kiedy zrobił nam się dwudziesty września z hakiem, a my wciąż nie mieliśmy ani planu, ani załatwionego wolnego piątku. W niedzielny wieczór więc zabraliśmy się za postanawianie. Na pierwszy ogień poszła lista wylotów rajanerem z lotniska w Maastricht, bo jest najbliżej nas i posiada loty w środowy wieczór. Większość odpadła w przedbiegach, wyjazd w południe nie wchodził w grę, gdyż plan od początku zakładał pójście do pracy w środę, ale jeden wydał nam się idealny: Pisa, wylot o 19.10 za bardzo niewielkie pieniądze! Okidoki, umówiliśmy się, że jak najszybciej zahaczymy przełożonych o piątek, po czym zakupimy bilety. W poniedziałek nic się w żadnej kwestii nie wydarzyło. Powtórzyliśmy sobie, że musimy się o to w końcu zatroszczyć, no, musimy, jak najszybciej. We wtorek zielone światło dostałam ja, Ten wciąż się w swoim miejscu pracy w kwestii piątku nawet nie zająknął. W środę rano wlazałam na stronę rajaner i ujrzałam mrożący krew w żyłach komunikat JESZCZE TYLKO 3 MIEJSCA W TEJ CENIE!!!

Na widok powyższego miotnęło mną nieco, zatrzęsły mi się ręce, oraz zaczęłam gorączkowo myśleć. Wysłałam esemesa do Tego, Ten oczywiście nie odpowiadał, pozastanawiałam się jeszcze chwilę, postukałam kartą kredytową o blat stołu, obróciłam ową w palcach, po czym ostatecznie dostałam małpiego rozumu i kupiłam dwa bilety do Pisy i z powrotem.

I takim oto sposobem mam dwa bilety, obiecaną podwózkę na lotnisko, zapewniony wolny dzień oraz zupełnie realną możliwość, że będę musiała lecieć sama. Spontaniczność nie popłaca.  

A tymczasem na DressInk jest nowy post i moja skórzana kieca! (Która chyba jednak nie jest za duża.)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: