O problemie

Mam problem, gdyż po pierwsze nikt mnie nie kocha (chłop w piątkowy wieczór idzie oglądać koszykówkę beze mnie), oraz zakupiona onlajn w Hiszpanii skórzana spódnica dziwnie na mnie leży. Niby nie jest za duża – ale jakby jest. Jakby mnie nieco przytłaczała, mimo że jest sporo przed kolano. I teraz nie wiem, czy to dlatego że jak ją mierzyłam mój poziom samopodobania oscylował w okolicach zera i nie podobałabym się sobie nawet w złotogłowiu, czy też faktycznie trzeba było brać XS. Z drugiej strony rozważania te są czysto teoretyczne, bo nie mam już sposobu by ją zwrócić, więc lepiej niech mi się zacznie podobać.

Nowy blogasek to czysty fun, wczoraj opublikowałyśmy pierwszego posta ciuchowego oraz zrobiłyśmy fotki pierwszego DIY. I tu owszem, czułam się nieco głupio pozując na białej ścianie (właściwie pozowała moja szyja, bo przedmiotem DIY jest naszyjnik), i usiłując nie spinać ramion, z Setą w charakterze statywu do lampy i Heleną, wtykającą mi obiektyw bez mała w oko.

Z tego wszystkiego chyba buty sobie kupię.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: