O młodzieży (niedzisiejszej)

Szłam sobie dziś ulicą wczesnym rankiem o dwunastej, a że byłam nieco skacowana i szybkość reakcji nie należała akurat do moich najbardziej charakterystycznych cech, upadający wysiadłej z autobusu babci parasol zauważyłam kątem oka, kiedy babcię i parasol właściwie już minęłam. Powlokłam się więc dalej, myśląc ze skruchą, że babcia zapewne pomstuje właśnie na dzisiejszą młodzież i do tego ma rację, po czym zdałam sobie sprawę z tego ja właściwie plotę. Jaka MŁODZIEŻ???? Nie jestem młodzieżą od wielu lat, a konkretnie to za dwa tygodnie skończę ich 35.

I, nie wiedzieć czemu, doznałam ulgi na tle babci i jej parasola.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: