O dziesięcioleciu

Ludzie w tym kraju nie przestają mnie zadziwiać, doprawdy. Dziś był pierwszy chłodnawy i mokry dzień po MIESIĄCU  rzetelnego upału, a ci już w botkach popylają!… Ja się pytam – czy oni te botki to mają zaparkowane zaraz obok japonek, pysk w pysk, i gdy tylko słońce na chwilę zajdzie, zaraz dawaj botki wzuwać??? I żeby to było jeszcze na gołe nogi, do sukienek czy szortów, ale SKĄD! Od razu grubej rury, dżinsy, skarpety, wełniane pewnie, nieprzemakalna praktyczna kurtka i BOTKI. Przy 20 stopniach.

Jakieś dwa tygodnie temu minęło 10 lat (!) od kiedy tu mieszkam, ale do niektórych rzeczy nie przyzwyczaję się i po 110.

(Osobiście wykorzystałam deszcz do rozciągnięcia wąskich skórzanych sandałków – dwa spacery wte i wewte po deszczu i sandały leżą jak ta lala!)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: