O walce z komarem

Ten i ja pogrążeni w głębokim śnie, godzina czwarta nad ranem.

Wtem, dramatycznym szeptem:

Ja: Tyyyyy, obudź się!!!! KOMAR TU JEST!
Ten: Hrmpf, co…? A, to nic, przykryj się.
Ja: Ale kiedy mi okropnie gorąco!!
Ten: To się nie przykrywaj…

Kurtyna.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: