O psychologii i bardzo ciężkiej chorobie

No, teraz to mi już naprawdę, że się tak kolokwialnie wyrażę, odjebało. A wszystko przez psychologię i fakt, że strasznie ich zazdrościłam koleżance jak miałyśmy po jakieś 15 lat. Psychologia mówi, że prędzej czy później trzeba to będzie sobie odbić, więc odbiłam: Kupiłam dżinsowe ogrodniczki.

A oprócz tego jestem złym wpływem – przedwczoraj Helena przerzucając ze wstrętem strertę silnie woniejących sztucznością torebek z tak zwanej okładki na zeszyty, spojrzała na mnie spod grzywki z wyraźną pretensją i rzekła: Kiedyś mi wcale nie przeszkadzało, że torebka była z plastiku, a teraz już na takie nawet nie spojrzę… i to wszystko twoja wina! Zaraziłaś mnie tym twoim PLASTIKITIS!!! 

Fakt, brzmi jak nazwa BARDZO CIĘŻKIEJ CHOROBY.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: