O tym, że dziś bez tytułu

Miałam fantastyczny weekend, absolutnie in love, nie przeszkadzał mi nawet fakt, że zasmarkana jestem jak zawsze w kwietniu i spać mogę wyłącznie na wznak, odkryłam że do wyjazdu już tylko 30 dni, słońce świeciło mocno, napchałam się aż do wypęku przysłaną przez mamusię Tego prawdziwą szynką iberyjską (wiecie że szynka iberyjska tylko wtedy jest dobra i prawdziwa, kiedy za życia, będąc jeszcze świnią, żarła wyłącznie żołędzie??) w towarzystwie pomidorów, czosnku, oliwy i wina, nowe lewisy mimo to zakupiłam w rozmiarze 26 i nie przerżnęły mnie w połowie, dziś wciąż świeci słońce, a jednak kiedy przyszłam do domu o poranku i zobaczyłam po raz kolejny odesłaną mi kopertę z dokumentami, poczułam dobitnie że wszystko chuj.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: