O bateriach

Wyczerpała mi się bateria w, pardą, damskiej golarce. Wyczerpała się tak naprawdę jakiś czas temu, ale przez wyjmowanie i ponowne wtykanie, intensywne potrząsanie urządzeniem oraz temu podobne sztuki, udawało mi się dość długo wyciskać z niej ostatnie soki, wiedziałam bowiem doskonale, że nowe opakowanie baterii, z 4 sztukami w środku, wprawdzie niedawno kupiłam i tylko raz zużytkowałam, ale za Chiny Ludowe nie mogłam sobie przypomnieć gdzie je schowałam.

Kiedy więc nawet walenie o ścianę nie spowodowało dziś najmniejszego drgnięcia maszynerii, pojęłam ze smutkiem, że oto nadszedł ostateczny zgon. Stojąc pod prysznicem i nie używając golarki, snułam mściwe myśli pod adresem baterii. Dobra, ścierwa, niech będzie wasze na wierzchu, pójdę i kupie nowe opakowanie, kupię i schowam tak, żeby było łatwo znależć, gdzie by tu… Wiem, do górnej szuflady komody włożę, właśnie tak zrobię. Zaraz… Górnej szuflady komody?…

Ociekając wodą wylazłam spod prysznica, po drodze okręcając się ręcznikiem. W górnej szufladzie komody jak byk leżało opakowanie baterii AAA z brakującą jedną sztuką.

Jak to dobrze, że najwyraźniej mam ustabilizowane poglądy, na to gdzie łatwo znależć!

Reklamy

Komentarze 3 so far »

  1. 1

    M said,

    LAJK.

  2. 2

    Mariposanegra said,

    Dzięks.

  3. 3

    frotka said,

    ;-))
    tak samo ukrywam rzeczy, żeby ich nie daj bóg nie zgubić


Comment RSS · TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: