O styczniu

Nadszedł styczeń, nawet można powiedzieć że PRAWIE nadeszła jego połowa, więc pomału wchodzę w fazę najbardziej żywiołowego wstrętu do zimowych okryć, a już na widok puchówki, które uważam za brzydkie per se, doznaję chęci zwrócenia śniadania. W głowie lęgną mi się za to wizje prochowców, grubych swetrów w charakterze jedynego okrycia wierzchniego, lekkich szali, obuwia na gołą stopę i innych nierealnych co najmniej do kwietnia mrzonek. Co z kolei napełnia mnie głęboką goryczą, szczególnie w obliczu opalonego na głęboki brąz oblicza Tego. Szaleńczą moją tęsknotę za wiosną niewątpliwie potęguje fakt, że jakimś niepojętym cudem udało mi się przez Święta schudnąć dwa kilo (chyba z tej zgryzoty) i aktualnie czuję się lekka oraz pełna wiary, że teraz to z pewnością już wejdę w białe rurki!

(Nie mierzyłam, bo lubię być pełna wiary.)

Poza tym to wyprzedaże tego roku są gupie, zakupiłam jedynie gładką koszulkę w nieokreślonym szarobeżowooliwkowym kolorze, za dużą, bo mniejszych nie było, w nadziei zmniejszenia jej za pomocą uprania w gorącej wodzie. Zagotowałam więc pełen czajnik wody, koszulkę, uczciwie bawełnianą, zanurzyłam w owym wrzątku z płynem do prania, odczekałam aż woda ostygnie na tyle żeby się dało w niej zanurzyć ręce, oparzyłam się mimo wszystko, uprałam koszulkę, wypłukałam, powiesiłam, a koszulka nie skurczyła się nawet o pół centymetra. Co to ma być, ja się pytam?? To już nawet stare, rzetelne pranie w za gorącej wodzie nie działa???

Świat schodzi na psy.

 

Reklamy

komentarze 2 so far »

  1. 1

    a toś mnie zasmuciła, bardzo lubiłam kurczyć za duże ubrania w gorącej wodzie…
    i zawsze uważałam, że to powinno działać w dwie strony – czyli że wypranie odzieży w wodzie zimnej równałoby się tej odzieży odpowiedniemu powiększeniu (na przykład po świętach albo weekendzie we Włoszech). jeśli ktoś znajdzie sposób na kreatywne rozciąganie rozmiaru 36, Nobel murowany.

  2. 2

    Mariposanegra said,

    Hyhy, o, to to, i do tego poproszę powiększanie równomierne i proporcjonalne, nie żadne powyciągane rękawy i rozchlapane dekolty…


Comment RSS · TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: