W kłębek na kanapie. W ustach gorzki posmak porannej kawy, skóra twarzy nieprzyjemnie ściągnięta od łez, wygląda na to, że łzy nie mają ph odpowiedniegoo dla suchej skóry. Kawa też nigdy wcześniej nie była taka gorzka. W dłoniach telefon. W sercu głaz. W żołądku supeł. W gardle wielka, dławiąca gula.

Jestem egoistycznym bluszczem.

Reklamy

Komentarzy 6 so far »

  1. 1

    Mandarynka said,

    no właśnie mówię, że z tym dwunastym to jakoś odwrotnie niż mówił internet, że ma być 😦

  2. 2

    jaga1973 said,

    Ściskam mocno.

  3. 3

    Mary Mary said,

    to jest strasznie głupi dzień.
    trzymaj się tam.

  4. 4

    Mariposanegra said,

    Dziękuję dziewczynki. Już dobrze :-*

  5. 5

    Aleksandra said,

    Przytulam!

    (To byłam ja – Karmel )

  6. 6

    Aleksandra said,

    HMmmm, to gdzie ja mam oczęta?
    Dobrze że dobrze, lubimy dobrze 😉


Comment RSS · TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: