O niczym (Wyłącznie mój wewnętrzny monolog, doprawdy nie ma potrzeby czytania)

Nie wiem, możliwe że robi się coraz gorzej. Ja chyba jakoś zupełnie nieprzystosowana do życia w społeczeństwie jestem, ale zupełnie nie potrafię się kłócić. Nie, nie tak. Nie potrafię być na kogoś obrażona, nie potrafię rozstawać się w gniewie i czekać potem,  aż mnie przeproszą, na przemian z zastanawianiem się czy to ja może powinnam przeprosić. Ja chcę wszystko wyjaśniać natychmiast, rozdyskutować i już się pogodzić, a ostatnio WSZYSTKO jest powodem do dyskusji, do wyjaśniania, do godzenia się… (No dobra, godzenia akurat się nie czepiam.) I mnie to wszystko okropnie męczy, bo jak już wspominałam, w kłótniach nie mam doświadczenia, gdyż moje relacje damsko męskie jak dotąd W OGÓLE nie zawierały w sobie pierwiastka kłótni.

A najdziwniejsze jest to, że mimo tego jest mi ostatnio bardzo dobrze, i przekonuję się oraz utwierdzam we własnych uczuciach, na wskroś pozytywnych, i tylko jakiś sposób muszę wymyślić na nabranie dystansu, na niepozwolenie, żeby mi to wszystko tak bardzo właziło pod skórę…

A na dodatek znowu jedne drzwi się zamknęły.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: