O tym, że wciąż nie znalazłam kabla

NIE ŻEBYM W KOŃCU ZNALAZŁA TEN KABEL (albo chociaż go poszukała), skądże znowu, to tylko Isa upubliczniła wykonane przez nią zdjęcia z Halołin. Więc Wam kilka pokażę, bo uważam, że wyglądaliśmy wszyscy całkiem ładnie.

Pierwszy plan Particia i ja, na drugim wiedźmy czyli Irune oraz Isa.

A tu mamy Rosę, mnie, Patricię, Yarę, Isę, Irune i z przodu Mamen.

A tutaj nie ma mnie, jest za to mój czarujący ukochany, przebrany za (cytat) zombie, który właśnie wyszedł spod prysznica. (Zgadnijcie kto wykonał mu ten fantastyczny makijaż.)

 

Reklamy

komentarzy 5 so far »

  1. 1

    barakuda_k said,

    ale z was fajne cudaki 🙂

  2. 2

    Mariposanegra said,

    No przecież 🙂

  3. 3

    Barbarella said,

    Ty, no ale welon miałas pierwsza klasa. I makijaz też.
    A jęczałaś, że nie wyszedł!

  4. 4

    Anonim said,

    Ja zawsze jęczę…

  5. 5

    Anonim said,

    O kurde, skomentowałam se anonimowo na własnym blogu.


Comment RSS · TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: