O najstarszym mieście w Holandii

A dzisiaj wybraliśmy się na wycieczkę do najstarszego miasta w Holandii. Słońce świeciło, jakby zapomniało że to prawie październik, dzień był przepiękny i nawet konieczność pompowania opon na stacji benzynowej nie popsuło nam humorów (nie żebym osobiście pompowała), aczkolwiek niektórym ubrudziło rączki. Dojechaliśmy, zaparkowaliśmy 20-letniego peżota Luisa, kumpla Tego, wysiedliśmy, i na wstępie zobaczyliśmy kościół, okazały jak na historyczne miasto przystało. Ten przystanął, obrzucił budowlę taksującym wzrokiem i orzekł: DUŻY. Tak jest, drodzy Państwo, 6 lat studiowania architektury było trzeba.

Poza tym spróbowałam holenderskich frytek special, z keczupem curry, majonezem i surową cebulą i zwariowałam na ich punkcie, mimo że surowej cebuli nie znoszę. Zdaje się, że zamieniam się w innego człowieka, gdyż z Tym odkryłam przyjemność z jedzenia (SIŁOWNIA!!!). Samodzielnie odkryłam natomiast fakt, że Holenderki już w wieku 13 lat są większe ode mnie, i to we wszystkich kierunkach. A w lustrze w toaletach mogę sobie obejrzeć najwyżej własne brwi i czubek głowy.

Ogólnie to puściłam w piątek nieco kasy, zakupiłam obuwie całkowicie niedorzeczne, oraz po rekordowym czasie dwóch dni przyszły moje botki z Mango, które jednakowoż jeszcze nie wiem jak wyglądają, bo w momencie ich przybycia nie było mnie w domu i aktualnie znajdują się w sklepie rowerowym naprzeciwko.

 

Nidorzeczne botki

Przyszła kariera zawodowa Tego

A Helena twierdzi że te botki trudno jest z czymkolwiek połączyć.

Reklamy

Komentarze 3 so far »

  1. 1

    sophie said,

    moim zdaniem te botki spokojnie można połączyć z cebulą ;>

  2. 2

    Mandarynka said,

    dzień dobry, i jak tam te mangowe? obmacałam je w sobotę tym razem w Arkadii i obcas obity był zamszem, co wróży częste wizyty u szewca. poza tym zacne.

  3. 3

    Mariposanegra said,

    @Sophie: To się zgadzamy!

    @Mandzia: A dzień dobry, no owszem, wizualnie zachwycające, na widok zamszu na obcasie jednakże mina mi nieco zrzedła, a poza tym podeszwa jak bibułka, ale co. Na miłość nie ma rady. Przeszłam się już po bruku i przeżyliśmy, zarówno obcasy jak i ja, więc jestem pełna optymizmu!


Comment RSS · TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: