O rzeczywistości, która gryzie

Dlaczego zawsze po powrocie skądś okazuje się że rzeczywistość gryzie?

Wczoraj na przykład pomalowałam sobie paznokcie. Na Blue rebel. Dwiema warstwami, porządnie. Potem stwierdziłam że na tak ciemny lakier paznokcie są za dlugie, ciemne kolory wolę na krótkich, więc Blue rebel zmyłam. Nałożyłam Holiday, który jest najpiękniejszym pomarańczowym, jaki w życiu widziałam, i byłam całkiem zadowolona, aż do momentu, w którym zadzwonił telefon. Telefon był od szefa, więc musiałam odebrać, i dwa pierwsze palce prawej ręki przylepiły mi się do włosów nad uchem, więc, rozgłośnie zgrzytając zębami, po zakończeniu rozmowy owe dwa zmyłam i pomalowałam ponownie.

Odczekałam bez ruchu aż lakier NA PEWNO wyschnie, upewniłam się jeszcze że jest suchy, po czym radośnie wstałam i połą ręcznika, w który byłam ubrana, z rozmachem zrzuciłam ze stolika butlę zmywacza. Rzecz jasna otwartą.

Albo cholerny telefon. Jakiego ja mam pecha do telefonów, to sobie nawet nie wyobrażacie, nieśmiertelna Nokia 3310 była w moich pazurkach jakieś 7263 razy w naprawie, aż ze starej została mi tylko obudowa. (A potem oddałam ją tatusiowi i natychmiast przestała się psuć.) Więc telefon. Jakiś czas temu na ekranie zaczęła się pojawiać zamieć śnieżna i nijak się tej zamieci nie dawało usunąć, jedynie przez zrestartowanie, więc zaniosłam ustrojstwo do naprawy. Odebrałam we wtorek w południe, a wieczorem zadymka była znowu jak malowana. Pognałam wczoraj do sklepu z pianą na ustach, mordem w oczach i zamiarem rzucenia urządzeniem w Bogu ducha winnego typa z bródką, który mnie obsługiwał i okazałoo się że chała. Typa nie było, a obecna w zastępstwie dziewucha poinformowała mnie, że panel do przyjmowania do naprawy im się popsuł i sam musi zostać naprawiony.

PS Czy Wy też lubicie pomidory zielone w środku? Ja okropnie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: