Archive for Czerwiec 28, 2012

O półfinale

Ten miał wczoraj naprawdę nerwowy dzień, bidulek. Nie dość że połowę dnia w klasztorze spędził sam, podskakując nerwowo na krześle przy każdym malutkim szmerku i bezustannie oglądając się przez ramię (mówiłam już że klasztor jest OPUSZCZONY??? To mówię), i przyszło mu mierzyć pokój, w którym drapowano artystycznie ciała zmarłych zakonnic, żeby rodziny mogły je odwiedzić, pełen walających się po podłodze bukietów zaschłych róż (to znaczy tak mi opowiadał, że się walały, ja nie byłam, to nie wiem), oraz poddasze, co do którego nie ma najmniejszych wątpliwości, że duchy mieszkają właśnie TAM, to jeszcze wczoraj był mecz. Ogólnemu napięciu dała się ponieść nawet Helena, na której mecze reprezentacji  Hiszpanii zwykle nie robią najmniejszego wrażenia (chyba że gra Puyi), a chodzi, mówi że wyłącznie ze względu na piwo. Więc możecie sobie wyobrazić. Osobiście krzyczałam cienkim falsetem oraz zasłaniałam ręką oczy.

Wszystkie nerwy wynagrodziła nam jednakże na końcu twarz Cristiano, któremu nie dane było strzelić karnego, oraz wywiad dziewczyny Ikera, dziennikarki Sary Carbonero przeprowadzony z Andresem Iniestą: „-Andrés, cieszyłbyś się gdybyś mógł wziąć udział w strzelaniu karnych?” „-Hmmm, tak… Właściwie to strzelałem, wbiłem drugiego… ”

Szkoda że nie pokazali twarzy Sary.

Jak myślicie, final będzie z Niemcami czy z Włochami????

Reklamy

5 Komentarzy »