O numerowym dylemacie

Wczoraj Barça przegrała z Chelsea, a ja nie mogę się zdecydować, jaki numer chce na mojej koszulce. Wybrałabym ósemkę, ale to numer Iniesty, a ten jakiś taki niewydarzony mi się wydaje. Do półfinału zakwalifikowała się też 17, bo siedem plus jeden, ale tę z kolei nosi Pedro, do którego nie mam żadnego osobistego stosunku, chociaż wczoraj mi się spodobał, bo nie spędził nawet trzech minut na boisku, a już zobaczył żółtą kartkę. Więc nie wiem. Gdyby Pep miał jakiś numer, w ogóle nie miałabym się nad czym zastanawiać, ale niestety trenerów nie numerują.

A poza tym zimno jak w psiarni, wściekły wiatr miota lodowatym deszczem i grozi urwaniem łba, co raczej nie sprzyja pozytywnemu podejściu do życia. Przynajmniej mojemu nie sprzyja. Idę zamknąć się w sobie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: