O karmie

Zdaje się, że cztery lata najgłębszego i niesłabnącego przekonania, iż jestem połączona z tym człowiekiem kosmosem wystarczyły bym, po tym jak śnił mi się kilka dni temu, nie zdziwiła się wcale widząc na wyświetlaczu telefonu jego imię.

Nie odebrałam, patrzyłam tylko jak komórka wibruje i grozi upadkiem ze stołu. Wiedziałam, że i tak za chwilę zadzwoni znowu.

Za drugim razem uratowałam aparat przed rąbnięciem o podłogę, a dzwoniącemu zaprezentowałam rozbawioną obojętność i całkowity Desinteresse. 

On nie ma już do mnie dostępu.

Reklamy

Komentarze 2 so far »

  1. 2

    Mariposanegra said,

    I ja


Comment RSS · TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: