O tabletce

Robi się coraz lepiej. Ostatnia nowość jest taka, że chyba mam katar sienny. Chyba nawet na pewno, bo jak pobrałam trzy dni środki antyhistamininowe i pyskowałam że nic nie dają, a potem czwartego dnia zapomniałam wziąć i spędziłam czarowną noc i poranek przepełniona dojmującą chęcią odgryzienia sobie swędzącego i cieknącego nosa, od razu przestałam pyskować. I wzięłam tabletkę.

Poza tym to jest piętnasta dwadzieścia a ja siedzę w fotelu w szlafroku i nie mam najmniejszej ochoty zmieniać tego stanu rzeczy, cierpię na przedawkowanie życia towarzyskiego oraz mam dziś imprezę pracową, na myśl o której robi mi się raczej gorzej. Fuj.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: