O namyśle

Po namyśle doszłam do wniosku, że do bankructwa doprowadzą mnie wcale nie żadne buty ani wyprzedaż w COSie, a… zwyczajne, najzwyczajniejsze w świecie kolanówki rajstopowe. Przynajmniej do czasu, kiedy ciepło będzie wielkością bardziej constans, odczuwalną NIE TYLKO w pełnym słońcu w samo południe, bo aktualnie to potrzebuję jedną parę dziennie. Możliwość, iż chodzi tu o delikatność moich paluszków, oczywiście wykluczam, i po owym wykluczeniu została tylko opcja, że zawsze trafiają mi się pary felerne, które drą się od razu po wyjęciu z opakowania.

Dziękuję za uwagę.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: