O urodzinach Heleny

Wczoraj Helena miała urodziny i w związku z tym:

– około dziewiętnastej szłam ulicą z wielkim ananasem w objęciach, spotkałam znajomą z brzuchem (jak ją ostatni raz widziałam, jakieś półtora roku temu, to też miała identyczny brzuch, ciekawa sprawa), która powitała mnie słowami PIĘKNA KOBIETA Z PIĘKNYM OWOCEM. Ekhm. (Ananas był zamiast kwiatów)

– najpiękniejszy kelner w naszej stałej knajpie, w której popołudniami pijemy kawę, a wieczorami copas, miał wyjątkowy atak sympatii do naszej grupy, która w jego obecności zawsze wygłasza niedwuznaczne komentarze po hiszpańsku, w przekonaniu iż owy nie rozumie. Atak sympatii jednakże może świadczyć że wręcz przeciwnie.

– Helena wpadła do kawiarni jak bomba około dwudziestej trzydzieści, jako ostatnia z uczestników spędu i zastała na dwóch połączonych stolikach ananasa, dwa ciasta i mnóstwo piwa, a uczestnicy gruchnęli na jej widok rozgłośnym CUMPLEAÑOS FELIZ i wymusili na kelnerze przyniesienie nam talerzyków i widelców.

– o dwudziestej trzeciej spęd przeniósł się do mieszkania jubilatki, zmusił jej biednego faceta do włączenia światła krewetkom, rozstawił się na stole z flaszkami piwa i zaczął puszczać głośną muzykę oraz wydzierać się na balkonie.

– o wpół do pierwszej w nocy pożegnała się Rosa, utrzymując że musi być choć odrobinę przytomna w pracy.

– o trzeciej pożegnała się reszta, której przytomność w dniu dzisiejszym była dość obojętna.

C d n.

Reklamy

1 Response so far »

  1. 1

    ja do wpisu niżej. urocze zdanie: „jestem własnymi butami” :)))


Comment RSS · TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: