O śnie

Helena stanęła na wysokości zadania i byłam pięknym czarnym łabędziem. Santi był pakistańskim sprzedawcą róż i wciąż odklejały mu się wąsy. Eks tego od jednego kierunku ruchu wcale nie przyszła. Może wzięła cudzysłów na serio.

Co jednak nie ma już najmniejszego znaczenia. Bo z tym jednym kierunkiem ruchu to była od początku prawda i od początku powinnam była wiedzieć, że może być tylko gorzej. No i jest. Gorzej. Jest nawet całkowicie źle.

A śniły mi się dwie śliczne, młode, mocno umalowane dziewczyny, które mnie drapały paznokciami i krzyczały szyderczo: Jesteś stara, stara i brzydka, i nie ma nikogo, kto by cię kochał.

Reklamy

Komentarze 2 so far »

  1. 1

    synafia said,

    O matko, co Ty pijesz przed snem, że Cie takie zjawy nachodzą?
    (mi się dziś śniła topielica z kolei, strasząca)

  2. 2

    K. said,

    jeden kierunek ruchu, to cos jakby sie mialo klapki na oczach.
    a takie klapki zazwyczaj jak odpadaja i robi sie wieksze pole widzenia, to juz jest daaawno „zu spaet”.


Comment RSS · TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: