O spodniach Viki

Viki zgubiła spodnie. Zgubiła je, jak sądziła, na wspólnym dla wszystkich lokatorów strychu do wieszania bielizny, strych przeszukała więc wzdłuż i wszerz, a spodni nie znalazła. Zamyśliwszy się głęboko, postanowiła zapytać mieszkającą piętro wyżej Yarę, czy spodnie się czasem u niej nie zawieruszyły były. Nie zgłębiając jakoś dokładniej kwestii skąd do czorta miałyby się u niej znaleźć spodnie Viki, Yara posłusznie wzięła się za szukanie i znalazła pod łóżkiem parę zielonych kozaków, które kupiła pod koniec ubiegłej zimy i o których zupełnie zapomniała. Znalezisko okazało się nad wyraz satysfakcjonujące, po spodniach jednakże w dalszym ciągu nie było śladu ni popiołu. Nie mogąc jednak zbyt łatwo pożegnać się z pomysłem obecności jej spodni w mieszkaniu piętro wyżej, Viki bez namysłu chwyciła telefon Yary, wybrała numer akurat nieobecnego w domu Hansa i zagaiła w te słowa:

V: To ja, słuchaj no, czy u Ciebie w pokoju nie zawieruszyły się czasem moje czarne spodnie?

H: (bez sekundy wahania) Czy między nami było coś, czego chwilowo nie mogę sobie przypomnieć?

PS Spodnie znalazły się w póżniejszym terminie na obcej lince na strychu.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: