O wielkim dniu

Dzisiaj jest wielki dzień.

Po półtorarocznym nieufnym krążeniu wokół tematu jak pies wkoło jeża, zakupiłam sobie w końcu PROCHOWIEC. Dokładnie taki sam jak ten, który na zdjęciu z 1 maja 1978 roku, kiedy ja sama znajdowałam się jeszcze w mojej mamusi, ma na sobie mój tatuś. Cudowny! I ku własnemu zaskoczeniu nie wyglądam w nim wcale jak porucznik Colombo! (Tak sobie przynajmniej wmawiam.)

(I od razu ubrudziłam jedną połę popiołem, ale puściło.)

Poza tym to smutno mi dziś trochę. Rano byłam biegać i było mi bardzo wesoło, ale jakoś szybko mi przeszło.

Advertisements

komentarze 2 so far »

  1. 1

    qqina said,

    A gdzie zdjęcie prochowca, miła pani?

  2. 2

    Mariposanegra said,

    A chcecie? Dobra, jak chcecie, to będzie!


Comment RSS · TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: